Dzisiaj zasłuchiwałem się w muzie opolskiego hip-hopowego składu Dinal. Chłopaki po dwóch epkach w końcu wydali LP „W strefie jarania i w strefie rymowania”. Album co prawda nie jest nowością, ale jego aktualność nie podlega żadnej wątpliwości. Luźne, bujające numery, wprawiają w dobry nastrój. Płynie z nich funk co tylko dodaje klimatu płycie. Urb, Mej i Pan Wankz dołączyli do grona polskich twórców, dla których realizacja pasji jest kwestią nadrzędną. Jednakże frontmanem jest w tej ekipie Wankej. Jego styl przypadł mi najbardziej do gustu. Solidny z niego tekściarz, rymujący nieszablonowo, a do tego łączy lekkie podejście do rapu z mocno społecznymi refleksami. Nie deprecjonuje oczywiście pozostałej dwójki, żeby była jasność. Ogólnie mamy do czynienia z albumem, który odbił się nie tylko szerokim echem nie tylko w polskim undergroundzie. Sprawdźcie tą rodzimą produkcję. Naprawdę warto!
Magia bloga:D. Zibi zwrócił uwagę na ważną sprawę. Zamieścił link do zwrotki Smarkiego, która nie została dograna do numeru powyżej. Hm...wielka szkoda. Smarki stwierdził, że podobno była słaba...sami oceńcie.
Elo, ja ciągle żyję
1 tydzień temu


W tym kawałku miał być jeszcze Smark! Jeden z lepszych mc obecnie, a podobno powiedział, że ma za słabą zwrotkę. NIE SĄDZĘ. http://www.youtube.com/watch?v=P00dIgQgRAM
OdpowiedzUsuńSzkoda, że ta zwrotka nie pojawiła się w tym kawałku...słaba nie jest i dziwi mnie trochę takie podejście. Co do Smarkiego to zgadzam się zdecydowanie. Jest mocny!
OdpowiedzUsuń